https://vk.com/rtrg?p=VK-RTRG-520044-9w6bu" style="position:fixed; left:-999px;" alt=""/>
Support Test głośników 2.1 Sven MS-2050 – wysoka funkcjonalność i dobre brzmienie?

Sven MS-2050 to głośniki z subwooferem za 300 zł, które zaskakują funkcjonalnością. Mają 55 W mocy, Bluetooth, czytnik kart SD, wejście USB, dwie pary wejść RCA i można obsługiwać je za pomocą pilota lub cyfrowego wyświetlacza.

Sven to marka, która została założona w 1991 roku w Finlandii, nie jest jeszcze znana na naszym rynku. Wśród przystępnych cenowo głośników komputerowych dominują produkty Geniusa, Edifiera czy marki Microlab, ale Sven ma szansę stać się dla nich poważną konkurencją. Na papierze zestaw MS-2050 robi wrażenie mocą i możliwościami, ale jednocześnie budzi pewne wątpliwości. Czy producent nie skupił się za bardzo na funkcjonalności, zapominając o brzmieniu?

Specyfikacja Sven MS-2050

  • moc 55 W rms (subwoofer 30 W rms, satelity 25 W rms)
  • pasmo przenoszenia subwoofera 45 Hz–150 Hz
  • pasmo przenoszenia satelitek 150 Hz–20 kHz
  • obudowy z drewna MDF
  • głośnik niskotonowy 134 mm + bass-reflex
  • głośniki średniotonowe 80 mm i wysokotonowe 37 mm
  • interfejs Bluetooth, radio FM, czytnik kart SD, wejście USB
  • wyświetlacz LED
  • bezprzewodowy pilot
  • wymiary subwoofera 165 x 325 x 282 mm, satelitek 104 x 180 x 92 mm
  • waga zestawu 6,2 kg

Wyposażenie

W zestawie z głośnikami są:

  • dwa kable połączeniowe (220 cm każdy);
  • kabel sygnałowy 2x RCA-3,5 mm (155 cm);
  • antena radia FM (150 cm);
  • pilot bezprzewodowy;
  • dwa uchwyty ścienne;
  • instrukcja obsługi.

Kable do głośników mają dosyć grube żyły, a ich końcówki zostały zalutowane. Przewód RCA jest niskiej jakości, ma plastikowe wtyki. Kabel antenowy jest biały i wpina się go za pomocą wtyku koaksjalnego. Bardzo dobre wrażenie robi rozbudowany pilot z bateriami, a w zestawie są nawet uchwyty ścienne do satelitek.

Konstrukcja

Pod względem designu Sven MS-2050 łączą klasykę z nowoczesnością. Kolumienki są eleganckie – wykonane zostały z płyty MDF, a ich fronty zrobiono z połyskujących tworzyw sztucznych. Jednostka głośnika niskotonowego, zintegrowana ze wzmacniaczem oraz panelem sterowania, jest już bardziej futurystyczna, choć to również połączenie matowego drewna z błyszczącymi tworzywami.

MS-2050 są bardzo zgrabne i dosyć wąskie. Nie mają maskownic, ale wklęsłe i papierowe głośniki średniotonowe oraz plastikowe wysokotonowe znajdują się głęboko w obudowie. Z tyłu nie ma bass-refleksów, widać tylko zaciskane terminale na przewody. Satelitki stoją na piankowych krążkach.

Jednostka subwoofera jest wąska i wysoka. Głośnik niskotonowy znalazł się z prawej strony, za materiałową maskownicą. Wspomaga go wylot basowy z przodu urządzenia, obrobiony tworzywem imitującym szczotkowane aluminium. Duży wyświetlacz w kolorze pomarańczowym znajduje się u góry, pod nim są cztery płaskie przyciski oraz duże i podświetlone na niebiesko pokrętło głośności. Niżej widać jeszcze gniazdo USB typu A oraz czytnik kart SD. Subwoofer stoi na wysokich nóżkach z tworzywa sztucznego.

Z tyłu subwoofera są wyraźnie oznaczone, zaciskane złącza do głośników, a także dwie pary gniazd RCA – wejścia PC i AUX oraz gniazdo na antenę radia FM. Przewód zasilający zamocowany został na stałe i mierzy 150 cm, a nad nim umieszczono włącznik.

Pilot jest dobrze wykonany. Ma klasyczny, wydłużony kształt i wiele przycisków, silikonowych, wyraźnie odstających. W dolnej części zawiera klawiaturę numeryczną, regulację głośności zestawu i subwoofera, a także przyciski do ustawienia zegarka. Wyżej znalazł się kolisty panel sterowania muzyką i radiem, a także regulacja basu i sopranu. Na samym szczycie są zmiana źródła, funkcje usypiania i wyciszania urządzenia.

Wykonanie jest dobre, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę i ilość opcji. Płyta MDF jest mocna i dosyć gruba, została dobrze spasowana. Gniazda nie mają luzów, a subwoofer jest ciężki i skręcony za pomocą wielu śrub. Pewne wątpliwości budzą jedynie tworzywa kolumienek, charakteryzuje je wysoki połysk i przeciętna obróbka w niektórych miejscach.

Ergonomia i obsługa

Satelitki są dosyć lekkie, ale stoją stabilnie. Subwoofer jest ciężki, więc pewnie spoczywa na swoim miejscu. Rozstawienie zestawu jest szybkie i proste; to samo można powiedzieć o obsłudze. Korzystanie zarówno z panelu subwoofera, jak i pilota jest intuicyjne. Nie ma większych problemów ergonomicznych.

Głośnik niskotonowy powinien znaleźć się na podłodze, to najbardziej odpowiednie miejsce do uzyskania najlepszego brzmienia. Duże pokrętło głośności (o skokowym obrocie), czytelny wyświetlacz oraz estetyczne wykonanie sprawiają, że ma się ochotę postawić go na biurku. Nie ma jednak problemu. Głośniki można w pełni obsłużyć z poziomu pilota, więc nie trzeba co chwilę się schylać. Sam pilot jest zdecydowanie lepszy niż duże, przewodowe wersje z pokrętłem.

Nie przepadam za połyskującymi tworzywami, ponieważ widać na nich mnóstwo refleksów, łatwo się rysują i przyciągają kurz. Lepiej być delikatnym lub nie dotykać frontów zbyt często. Z powodu braku maskownic trzeba zachować ostrożność.

Dodatkowe funkcje nie budzą zastrzeżeń. Radio FM automatycznie skanuje i zapisuje stacje radiowe, ale można to zrobić także ręcznie, wedle preferowanej kolejności. Jakość odbioru była dobra, ale trzeba pamiętać o odpowiednim ułożeniu anteny. Parowanie Bluetooth odbyło się bezproblemowo. Jakość odtwarzania dźwięku wypadła przyzwoicie, odtwarzanie ze smartfona było pozbawione szumów i zakłóceń. W gniazdo USB można wpiąć pamięci przenośne sformatowane jako FAT lub FAT32, a czytnik kart SD poradzi sobie także z SDHC o różnej klasie prędkości. Głośniki z USB lub kart SD odtwarzają utwory w formacie mp3, odczyt jest momentalny.

Niestety po ponownym włączeniu głośników ze stanu uśpienia ustawienia basu i sopranu nie działają, mimo że wartości są zapamiętane. Trzeba ponownie skorzystać z korektora, żeby je przywrócić.

Brzmienie

Sven MS-2050 posiada sygnaturę typową dla mniejszych systemów 2.1, czyli podkreślone pasmo basu i sopranu oraz lekkie wycofanie pasma średnicy. Brzmienie stawia na mocny bas, jego zejście i masywność, a także cyfrowe, lekko wyostrzone pasmo wysokie. Nic specjalnego? Przeciwnie! Jakość dźwięku jest zaskakująco dobra, brzmienie jest czytelne, czyste i dynamiczne.

Subwoofer sprawdza się bardzo dobrze. Na standardowych ustawieniach wyraźnie podkreśla najniższy bas – jest go sporo, ale nie na tyle, by zalewał muzykę. Potrafi zawibrować lub nisko zamruczeć w przekazie elektronicznych sampli. Nieźle radzi sobie także z odtwarzaniem średniego basu (gitara basowa). Gorzej z wyższym basem (kontrabas), który brzmi zbyt masywnie, staje się napompowany. Wrażenie robią efekty dźwiękowe w filmach czy grach, np. wybuchy. To i tak brzmienie do bardziej rozrywkowych gatunków, ale odjęcie basu lub wyciszenie subwoofera poprawia współpracę z lżejszą muzyką.

Średnica jest trochę z tyłu. To znaczy, że żywe instrumenty lub wokale lekko się wycofują, nie znajdują się na pierwszym planie, ale dzięki czystemu i jasnemu brzmieniu są nadal czytelne. Słychać pewną sztuczność, cyfrowy nalot na wokalach, które przez to czasami robią się delikatnie sykliwe, ale nie irytują. Słychać sporo detali, dźwięk jest klarowny, można oddzielić poszczególne instrumenty. Nie jest to brzmienie dla fanów klasycznego, ciepłego i średnicowego dźwięku, dla takich osób zestawy 2.0 będą lepszym wyborem.

Sopran jest wyrazisty, krótki i czytelny. Bywa sztuczny, potrafi lekko zaszeleścić, ale dzięki niemu brzmienie jest bezpośrednie i proste w odbiorze. Nie ma zamulenia, ciemności, dystansu do muzyki. Ponownie dźwięk lepiej współpracuje z nowymi gatunkami, ale po uszczupleniu basu i sopranu za pomocą wbudowanego korektora do głosu dochodzi średnica. Przy takich ustawieniach nieźle zabrzmi klasyczny rock, funk czy disco.

Podoba mi się kreowana przestrzeń dźwiękowa. Sven MS-2050 nie są natarczywe, wycofują lekko pierwszy plan, ale nie jest to wada. Dzięki temu głośniki mogą stać także na małym biurku i można siedzieć blisko nich. Nie brzmią wtedy zbyt agresywnie i nie wymagają odsuwania się – słyszalność jest bardzo dobra. Stereo jest wyraźne, głośniki można rozstawić szerzej, więc dobrze brzmi przenikanie kanałów, echa itp. Słychać także pewną głębię dźwięku, czyli instrumenty się oddalają, a poszczególne dźwięki są od siebie wyraźnie odseparowane.

Podsumowanie

Przez ilość funkcji w tej cenie wątpiłem w jakość dźwięku, ale niesłusznie. To brzmienie na planie litery „V”, czyli z wycofaną średnicą, ale nieprzesadnie. Jest czysto, szczegółowo i przystępnie. Głośniki nieznacznie szumią, przekaz jest pozbawiony ziarnistości czy piaszczystości, bardzo pozytywnie zaskakuje. Osobiście wolałem odjąć nieco basu, ten nawet w większym pomieszczeniu potrafi zadudnić. Delikatne wycięcie sopranu przybliży pasmo średnie – wtedy śpiew będzie bardziej naturalny. Nie jest to dźwięk bez wad, ale w cenie 299 zł nie ma co kręcić nosem.

Funkcjonalnie i ergonomicznie zestaw nie daje powodów do narzekania. Bluetooth działał bezproblemowo i oferował brzmienie wysokiej jakości, podobnie jak odtwarzanie z pendrive’a czy karty SD. Mocy nie brakowało. Zestaw jest zdecydowanie warty zakupu.

Zalety: bogate wyposażenie; dobre wykonanie; wyjątkowa funkcjonalność i wygodna obsługa; wbudowany korektor; dobry dźwięk dla miłośników basu i efektowności, ale nadal stosunkowo uniwersalny; niezłe w filmach i grach akcji.

Wady: połyskujące tworzywa; czasami przesadny bas i lekko szeleszczący sopran (mogą wymagać korekty), nocą wyświetlacz jest zbyt jasny; problemy z zapamiętywaniem ustawień dźwięku po uśpieniu głośników.

Back to the list of publications